pastuch elektryczny cena

site
Dębowe Uroczysko

Nie chc? polemizowa? z Frielem, ale tyle powtórze? z ma?ymi przerwami w podr?cznikach kulturystyki zalecaj? raczej na wielko?? mi??ni, a nie si??. Na si?? mniej powtórze? i z d?u?szymi przerwami. Ale te? uk?adam sobie obwód i staram si? zrobi? go przynajmniej 3 razy.
Ostatnio staram si?, je?eli praca pozwala, trenowa? w cyklu 3 dni treningów -przerwa-3 dni treningów - przerwa... W wi?kszo?ci si?ka, a weekend rower lub d?u?sze (przynajmniej 1,5h) bieganie w tempie raczej bazowym.
Na si?ce: 15 minut na elektrycznym pastuchu (bie?ni). Kilka obwodów bez nóg, bo i tak codziennie katuj?. Na kr?gos?up robi? mocne ?wiczenia, wi?c po dwóch seriach ko?cz? dla bezpiecze?stwa. Staram si? tak uk?ada? obwody, ?eby atakowa? maksymalnie ró?norodne grupy mi??niowe, ze szczególn? uwag? daj? obi??enie mi??nie barków i kapturowe. Mam problemy z ko??mi w tym miejscu po wypadkach, wi?c wzmacniam przed sezonem. Na wyj?cie z si?owni 30 minut elektrycznego pastucha. Jak daj? rad?, to w domu jeszcze rozci?ganie wszystkich grup mi??niowych.
Ilo?? treningów mordercza, ale na zbijanie masy i doskona?e samopoczucie bardzo dobrze wp?ywa.

Co do cen. Ja chodz? do Klubu pod or?em niedaleko stacji Wilanowska. Karnet 8 wej?? 120z? do wykorzystania w miesi?c. Open na miesi?c 205 dla nowego i 185 dla starego klienta. W modniejszych klubach (np. gymnasion) op?aty nazywaj? sk?adkami cz?onkowskimi i ??daj? uiszczenia za rok czy pó? z góry, ew. zgod? na sta?e obi??enie konta. Ceny miesi?czne wychodz? podobne, ale nie by?em w stanie zdecydowa? si? na tak? inwestycj?, chocia? maj? du?o fajnych urz?dze?.



Uwidziało mi się nabyć pastuch elektryczny. Bardzo ulatwiłby mi wypasanie koni, tym bardziej, że można go zawsze przenieść w inne miejsce. Kto z Was ma doświadczenie w pracy takiego urządzenia? Wolę pytać Was niż sprzedawców, bo oni wciskają mi jakieś niewiarygodne ilości tego całego osprzętu i w związku z tym jakieś ogromniaste ceny.

Chciałabym mieć możliwość grodzenia terenu o łącznych obwodzie do ok.300m. Kupić 2x200m czy 1 szpulę 400m. Co jest najlepsze taśma 2 cm, taśma 4 cm czy plecionka? Co ile trzeba rozstawiać słupki, więc ile ich kupować? Jak montuje się te uchwyty bramowe? Które kołki lepsze 120cm czy 140cm? Czy łatwo się je wbija w ziemię? Jakiej firmy elektryzator? Ile wytrzymują baterie, akumulatory? Jak wasze konie reagowały, reagują na pastucha? Czy długo Wam zajmuje rozstawienie takiego wybiegu?
Sama nie wiem o co jeszcze powinnam zapytać...

Z góry dzięki za każdą wskazówkę
Ascaia



W innym wątku na tym forum już rozmawialiśmy o odpowiedzialności za swoje słowa.
To nie ważne, że forum jest do pewnego stopnia anonimowe.

To nie jest "tylko forum" i nie będzie tak, że "przecież nikt nie traktuje tych rad poważnie" albo "jak ktoś jest taki głupi żeby stosować moje rady to sam jest sobie winien".

Jeśli ktoś się pyta o radę, to należy udzielić mu takiej rady, żeby w jej wyniku nie stracił życia lub zdrowia. Więc żeby nie ponosić odpowiedzialności (przynajmniej moralnej) za cudze szkody - należy się powstrzymać się od fantazjowania.

A drwiny Kacperku - to właśnie jest cena (moralna) za udzielanie złych rad na tym forum. Ty się ciesz, że nikt z czytelników nie potraktował cię poważnie - stąd tylko drwiny. Gdyby ktoś myślał, że serio udzielasz takich rad to zostałbyś posądzony o złą wolę i chęć zaszkodzenia innym. A wtedy... sprawa byłaby poważniejsza.

Do Twojej informacji - nawet 220V podłączone do elektrycznego pastucha może nie zatrzymać dzika więc. Podstawowe działanie powinno polegać na UNIKANIU KONTAKTU (ucieczka, unik na drzewo, odstraszenie).




to chyba tam nie kupie bo bedzie faktycznie w cenie samochodu hehehe ale jak gdzieś to dostane to od razu na superglue do zderzaka i pod pastucha elektrycznego hehe


W ASO niewszystko jest drogie Zapytasz o duperelek plastikowy a nuż sprzedawcy będzie się chciało sprawdzić czyjest i w jakiej cenie --- obstawiałbym naprawde groszówki typu 5 może 10 zł




mozna to w internecie znaleźć ? :) są nawet w karusku tylko trochę drogo wychodzi z ta przesyłka, ja kupowałam w sklepie jeździeckim za 5,5/ sztuka. najlepiiej podzwoń po sklepch jeździeckich w twojej okolicy i pytaj sie o tyczki do pastucha elektrycznego, na bank maja tylko kwestia w jakiej cenie, a co do wysyłki to czsami tak jest , że poczta nie przyjmuje przesylek dłuższych niż metr (pani mi tłumaczyła ale dokładnie nei pamiętam) i wtedy sie jakos dużo więcej płaci i kalkulacja wychodzi bardzo niekorzystnie

pozdrawiam



Mam konie i korzystam z elektrycznego pastucha. Przy okazji parę razy moje pieski się "nacięły" i teraz bardzo uważają. Jest to urządzenie całkowicie nieszkodliwe, a bardzo skuteczne. Napięcie impulsu jest wysokie, ale impuls jest krótkotrwały i niskoprądowy, więc nie ma się czego obawiać.

Zapomnij o kupowaniu elementów do ogrodzenia elektrycznego w sklepach dla zwierząt - ceny są "z księżyca". Elektryzator (wraz z zasilaczem) dostaniesz najtaniej w firmie ATVA z Augustowa (http://www.atva.alpha.pl/moja17.html). W najprostszej wersji kosztuje 90 złotych. Drut, izolatory itd. najtaniej dostaniesz w firmie Horizont Rolos (http://www.horizont.com/rolos/ogrodz...ektryczne.html). Obie firmy wysyłają towar pocztą, także za zaliczeniem pocztowym.

W charakterze palików ogrodzeniowych proponuję zwykłe kijki drewniane, które dostaniesz w każdym tartaku jako odpady po cięciu, tj. po cenie drewna opałowego (czyli: tanio).

P.S. Pamiętaj, że elektryzator trzeba uziemić - inaczej całość nie będzie działać.




Ciekawe, że wilków jest coraz mniej,zagryzionych owiec coraz wiecej, psy pasterskie coraz bardziej bezradne,a problem wilczy coraz głosniejszy. Bo "nic tak nie ożywia gazety jak trup na pierwszej stronie".

Największym zaś (i chyba jedynym poważnym) stopniem bezradności owczarków
jest ich nieobecność.

Nie znam sposobu kalkulacji kwot odszkodowań za zagryzioną owce, ale cos mi się niestety wydaje,
że w porównaniu z ceną skupową baraniny,
pomniejszoną o koszt dowozu, badań weterynaryjnych, utrzymania psów i elektrycznego pastucha etc.
- nie wychodzą one najgorzej.


Wszyscy,takze rządzący,muszą w końcu pojąć,że jesteśmy częścią środowiska planety,najczesciej intruzami. To nie zwierzyna nam zagraża.To my - jej. Niechże się tak stanie.
Za wstawiennictwem Jana Chrzciciela Bernadone (ksywka "Francuzik"),
co do wilka z okolic Gubbio (niezbyt chyba daleko od rodzinnego Asyżu)
mówił 'bracie'
(((-;

Serdeczności,

Kuba



najbardziej kompaktowe i nie do zajebania: ruska kostka. 1 litr wody ok 8 minut, cena 30-50PLN, pali etyline, ekstrakt, nafte, denaturat i spiryt;
mniej kompaktowe ale bardzo wydajne kuchenki z zewnetrznym zbiornikiem: sam mam i uzywam na rybach czy w garazu PRIMUS multifuel. rozgrzana dziala jak reaktor. przy dobrym garnku gotuje litr wody w 4 minuty. pali etyline, ekstrakt, nafte, denaturat i spiryt, przy niewielkiej kombinacji mozna nawet spowodowac spalanie LPG. wady? > cena: uzywana w bdb stanie z litrowym zasobnikiem kupilem za 200PLN na alledrogo. nowa 550PLN. godne polecenia sa rowniez MSR lecz niestety jeszcze drozsze. chyba ze ktos moze ze stanow sciagnac...
reasumujac to majac /jak to pastuch mawia/ pomiedzy jajami wache bez sensu jest wozic ze soba watpliwej jakosci grzaleczki elektryczne.
pozdrawiam
matjas




  Ogrodzenie elektryczne dla psa d-Fence
strona: www.pastuchy.pl
cena w promocji 576,- zł. i to jest cały komplet tzreba uważać bo jest to
drogie a nie zawsze w tym co sprzedają jest też obroża.



to chyba tam nie kupie bo bedzie faktycznie w cenie samochodu hehehe ale jak gdzieś to dostane to od razu na superglue do zderzaka i pod pastucha elektrycznego hehe



Po przerwie znów jest mi miło gościć moich chłopakow na budowie :D

Wczoraj zostały zalane słupki na tarasie (przekrój kwadratu, więc trzeba było zrobić szalunek). Robi się też komin - niestety chyba jutro ma padać, a jeśli tak, to skończą dopiero w sobotę (jeśli nie bedzie deszczu). Na razie komin zasłonięty został folią.
Podmurowane zostały otwory okienne (nie wiem, czy już wszystkie), oraz ten na drzwi tarasowe (do wysokości posadzki). Zostało jeszcze kilka drobiazgów, które wczoraj spisałam na kartce dla ekipy (poprosili o listę, żeby nic nie umknęło :wink: )
Aha, leżą już krokwie daszku nad tarasem - całkiem spory ten daszek wyszedł :o , na pewno bedzie można posiedzieć na tarasie nawet w czasie deszczu, co mnie bardzo cieszy, bo teraz zadaszenia nie mam i naprawdę jest to niewygodne :roll:
Jutro pewnie będą deskować i papować ten daszek, więc wreszcie będzie widać docelowy kształt dachu.

Chopaki robią też wymian w więźbie - komin (a właściwie klinkier obudowy) wypadł trochę w krokwi, więc po uprzednich konsultacjach z kierbudem i architektem podjęta została decyzja o wymianie.

Jeśli chodzi o okna, to chyba jednak zdecydujemy się na kolor dwustronny w większości pomieszczeń (oprócz garażu, pralni, pomieszczenia gospodarczego i dolnej łazienki). Oczywiście po to, żeby było taniej, a w łazience ze względu na większą dowolność w wyborze kolorów (no bo jak mi strzeli do głowy wykończyć łazienkę w różu :wink: :lol: , to jak to bedzie wyglądało przy orzechowych oknach? :roll: Taka myśl przyszła mi też do głowy w związku z pokojami córek - też zastanawiałam się, czy kolorowe okna nie bedą się gryzły z ich pomysłami na kolorystykę wnętrza - ale w końcu jak podrosną, to raczej nie będą nalegać na róże i błękity - więc chyba jednak nie bedę tego brała pod uwagę. Białe okna mi się po prostu nie podobają :( właściwie nie chodzi o sam kolor, tylko o to, że to jest taki łysy, gładki i zimny plastik. Jedyny problem z oknami kolorowymi to ich cena. Ale trudno. Wolę kupić tańsze meble, albo płytki. Zawsze chciałam mieć drewniane (lub imitujące drewno) okna.

I co tu jeszcze wam napisać? :roll: Fajnie jest, jak coś się na budowie dzieje, no po prostu czuję, że żyję :wink:
Pan Wiesiek, znając móje zapędy murarskie, proponował mi dziś pomoc przy układaniu klinkieru na kominie, ale za wysoko , jak dla mnie :-? Więc chyba nic już mi się nie uda wymurować :cry: Chyba że...śmietnik :D (ale nie wiem, czy bedziemy robić murowany śmietnik :roll: )

Co do psa - to zdecydowaliśmy się iść na całość 8) - instalujemy elektrycznego pastucha, bo pies nie do opanowania, niestety :-?
Zanim zaczniecie na mnie krzyczeć, wyjaśnię, że zrobiłam rozeznanie i generalnie jest to skuteczna i bezpieczna wbrew pozorom metoda, bo pies po pierwszym przykrym doświadczeniu (trzeba mu niestety pokazać, że linka szczypie, przykładjąc jego nosek do linki, ale tylko raz), powinien się trzymać w bezpiecznej odległości. Zobaczymy. Mam nadzieję, że zadziała, bo naprawdę nie chcę jej trzymać na łańcuchu (to jest dopiero niehumanitarne rozwiązanie).
W każdym razie myślę, że jak się preprowadzimy, to Viki nie będzie zwiewać (teraz, jak panowie są to siedzi grzecznie, nawet jak oni sa w domu, a ona na zwnątrz). Tylko kiedy ta cholerna przeprowadzka ... :-?



Jak wycenić swoje B5 ?
  Zastanawiam się nad sprzedażą swojego Pastuszka. Zdaje sobie sprawę, że ostateczną cenę i tak zweryfikuje rynek, ale może moglibyście mi pomóc w ustaleniu ceny wywoławczej oraz co i w jakim stopniu na nią wpłynie.

Najpierw suche dane:
VW Passat 1.8T rok prod. 2000, 1.rejestracja IX 2000, przebieg: 203 tyś km, wersja BASIS (climatronic, elektrczne szyby z przodu, elektryczne lusterka z podgrzewaniem, metallic) auto kupione w polskim salonie.

Z zalet:
- jest niezawodny !! :D
- auto przez cały czas serwisowane w ASO (obecnie Rowiński Wajdemajer, wcześniej Chylińscy oraz Auto Viva) i nie mówię tu o zrobieniu przeglądu za 456 zł z dowiezieniem własnego oleju, tylko o WSZYSTKICH naprawach, wymianach itd.
Dla przykładu kilka ostatnich faktur:
02.02.2009 195tyś km - 2666,99zł (tarcze przód, klocki przód tył, wahacz itd)
28.08.2008 180tyś km - 5742,94zł (rozrząd kpl, świece, przewody hamulcowe, drążki łączące, wahacz)
20.06.2008 174 tyś km - 1376,65zł (coś terkotało - przegub wymieniony)
17.04.2008 166 tyś km - 971,52zł (jedyny moment gdy Pastuch zawiódł i zapaliła się czerwona lampeczka ;) przejechał się 20km na lawecie i wymieniono mu pompę wody i termostat)
Nawet gdy zachciało mi się wycieraczek aero to pojechałem do ASO i kupiłem pióra łącznie z nowymi ramionami, bo do starych nie pasowały - 363zł jakby ktoś pytał ;) Ogólnie wszystkie naprawy i przeglądy udokumentowane fakturami.

Z wad:
- po niewielkiej przygodzie przednie drzwi od kierowcy nieznacznie wgniecione oraz widoczny ślad (zarysowanie jakby tej bezbarwnej warstwy lakieru) ciągnący się przez drzwi tylne, oraz błotnik).
- na masce odprysk wielkości 5 groszówki
- kilka mniej znaczących wgnieceń wynikających jakby nie było z prawie 9 letniego używania auta w mieście ;)
Lepsze fotki tych uszczerbków postaram się wrzucić jutro. Powiem szczerze z początku chciałem to naprawiać, ale zdałem sobie sprawę, że i tak wkrótce auto będę sprzedawał. Zdecydowanie wolę spuścić z ceny, niż później przy sprzedaży słyszeć opinię, że samochód pewnie po grubym dzwonie, bo pół boku ma nowy lakier :)

Z tych które chyba (??) na cenę nie wpływają:
- program Unitronic (X.2008)
- zmienione przednie reflektory na soczewki (oryginalne tyż mam :P)
- nowy autoalarm
- komplet kluczyków (2 normalne i jeden taki plastikowy chyba do dłubania w uchu hehe)

I co o tym myślicie szanowni koledzy/koleżanki ?? Ile powinienem spuścić z ceny w związku z tą nieprzyjemną przygodą ??

http://img149.imageshack.us/img149/1820/dzwonek1.th.jpg
http://img133.imageshack.us/img133/6305/dzwonek2.th.jpg

Prośba do modów o przeniesienie do działu offtopic lub dyskusje o motoryzacji, sorry zakręciłem się :)


All right reserved.
©